Skip to content

Marcin Wicha, Rzeczy, których nie wyrzuciłem

Teatr Polskiego Radia

Adaptacja i reżyseria: Michał Zdunik
Realizacja akustyczna: Maciej Kubera
Muzyka: Michał Zdunik
w wykonaniu:
Marii Wądołowskiej – sopran,
Jana Pietkiewicza – skrzypce,
Agnieszki Podłuckiej – altówka i
Gustawa Bafeltowskiego – wiolonczela

Premiera: 13.09.2019. Program I Polskiego Radia

Obsada:
Bohater – Łukasz Borkowski
Matka – Danuta Stenka
Lekarka / Urzędniczka 1 – Katarzyna Skarżanka
Urzędniczka 2 / Kuzynka 1 / Pielęgniarka – Helena Hajkowicz
Pani Menedżer – Karolina Bacia
Antykwariusz / Ojciec – Adam Bauman
Mężczyzna / Ratownik 1 / Kuzyn 3 – Jan Hussakowski
Sanitariusz / Przyjaciel / Kuzyn 2 / Ratownik 2 – Filip Kosior
Wnuczka – Krystyna Turowska

 Posłuchaj słuchowiska na stronach Polskiego Radia (link) – w witrynie także dodatkowe informacje.

Muzyka do słuchowiska.

Fragment recenzji Marzeny Dobosz, blog „teatru głodna.”

Książka Marcina Wichy to wstrząsająca relacja z odchodzenia Matki, zapisywana w krótkich, notatkowych formach przez jedynego syna. W ciągu pozornie prozaicznych scenek, wkraczamy w subtelne studium umierania, słyszymy strzępy wspomnień, z drobnych sekwencji poznajemy bolesną przeszłość.

Wicha w swoim znakomitym tekście pokazuje, że człowiek nigdy nie odchodzi całkowicie. Pozostaje po nim pamięć, brzmienie słów, echo radości i smutków. Oraz rzeczy, w których chłodnej materii możemy dostrzec zacierające się ślady tego, co minęło.

(…) Powstał piękny, bardzo wzruszający spektakl radiowy o dorosłym mężczyźnie, który towarzysząc matce w odchodzeniu, próbuje przeprowadzić ją na drugą stronę. I z jednej strony staje się na powrót jej małym synem, zagubionym, nieporadnym, potrzebującym drogowskazów, a z drugiej – zaradnym dorosłym, który w tym trudnym momencie musi stać się troskliwym opiekunem dla matki. Jest taka scena w spektaklu, kiedy syn mówi do matki, że niemożliwe, żeby robił coś, o co go podejrzewa (po lekach przeciwbólowych matka ma różne zwidy), bo przecież nie wychowała go tak… Tym jednym zdaniem syn definiuje swój stosunek do rodziców. Żyje tak, jak go wychowali.

Ani tekst Marcina Wichy, ani spektakl Michała Zdunika nie są przegadane. W tym sensie jest to rzeczywiście opowieść o słowach, o ich wystarczalności, ale też o tym, że w najważniejszych chwilach nie wystarczają, zawodzą albo nie są potrzebne. Przepięknie odegrane sceny rozmów przy łóżku chorej matki (Danuta Stenka i Łukasz Borowski), podbijane muzyką skomponowaną przez reżysera, ze wzruszającymi wokalizami w wykonaniu Marii Wądołowskiej wyciskają łzy w oczu. Fontanny łez. A słuchowisko jest już udostępnione na stronie radia, więć polecam tym, którzy przegapili!

Marzena Dobosz, Recenzja na blogu teatru głodna, czytaj całość.