Skip to content

„Couleur Café”, utwór dla teatru, 1.

za gęstą powierzchnią wypowiedzianych słów
odzywa się echo milczącej pustki i przeszywającego
lodowego chłodu od którego kostnieją wargi niezdolne
do jakiegokolwiek najmniejszego ruchu

za pustką jest jeszcze coś do czego
dostęp mogą uzyskać tylko nieliczni którzy
zgodzą się zawierzyć brzmienie własnych
głosowych strun wiecznemu milczeniu:

to gładka powierzchnia snu na której
pojawiają się jasne i przejrzyste odbicia
ludzi i zdarzeń które teraz w wiecznej
ciszy nabierają rysów prawdziwego dźwięku

najpiękniejszy jest moment przejścia
całkowitego oddania swojego obrazu przezroczystej
tafli sennych widzeń kiedy dawne martwe
wspomnienia staje się żywą tkanką snu

jak w teatrze – gasną światła przed
pierwszym wejściem posłańca zwiastującego
o przyszłej tragedii i wszyscy muszą postawić
się w sytuacji tego chwilowego antraktu między

zapisanym i fałszywym a wypowiedzianym i żywym
kiedy słowa szeleszczące na powierzchni wyblakłego
papieru wyzbywają się bladości i z warstwy
chropowatej bezsenności usta starego aktora
przenoszą je w senny gabinet luster

Skomentuj jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *